Koszyk Twój koszyk jest pusty ...
Strona główna1 » Opinia o produkcie
Producenci
Opinia o produkcie
Choć nie zamierzałam czytać kolejnej książki z serii Najlepszych Kryminałów PRL, to los sprawił, że jeden z nich ponownie wpadł w moje ręce. Dobrze się…
Ocena produktu 4/5
Kontakt
Newsletter

Prześlij nam swój adres e-mail, a my powiadomimy Cię o nowych produktach, najlepszych cenach, promocjach i wyprzedażach.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych do celów marketingowych
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych na wskazany przeze mnie adres e-mail

 
Reklama
  • PrimoLibro

Opinia o produkcie Stefan Grabiński, Demon ruchu

Data napisania recenzji:

Opinia o produkcie: Stefan Grabiński, autor w swoich czasach nieszczególnie poważany, dziś jest prawdziwa legendą, którego pracami zachwycają się kolejne pokolenia czytelników, a jego samego określa się mianem „polskiego Lovecrafta” tudzież „polskiego Poego”. Za życia chwilowy sukces odniósł tylko raz, dzięki wznowionemu właśnie zbiorowi opowiadań grozy „Demon ruchu”. Nie wystarczyło to by pisarz godnie żył (zapomniany i doprowadzony do ruiny zmarł we Lwowie w wieku niespełna 50 lat), wystarczyło natomiast do zapewnienia mu stałego miejsca w sercach fanów horrorów. Co prawda, choć jego nazwisko jest pamiętane – w końcu od 2014 roku przyznawana jest Nagroda Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego – jego twórczość wciąż w pewnym stopniu pozostaje gdzieś na uboczu i rzadko spotyka się ja na księgarskich półkach. Na szczęście rzadko nie znaczy wcale i kolejne wznowienia jego prac pojawiają się na rynku. I warto jest po nie sięgnąć, bo mimo swoich widocznych na pierwszy rzut oka minusów, pisane przez Grabińskiego horrory bez dwóch zdań należą do najlepszych polskich dokonań na tym gruncie. Demon ruchu to zbiór kilku nowel i opowiadań grozy, których tematyka, co tu dużo mówić, skupia się na kwestiach kolejarskich. Zapomniane stacje kolejowe, ślepe tory, zagubione pociągi… A wśród tego wszystkiego… coś. Coś dziwnego, nadnaturalnego, nieludzkiego. Coś, co może każdego doprowadzić do zguby… Na temat treści nie ma się tu co rozpisywać. Grabiński stworzył horror kolejowy i już w samym tym haśle kryje się wszystko, co powinniście wiedzieć na jego temat. Podgatunek ten, którego reprezentacyjne teksty zebrane zostały w wielokrotnie wznawianym „Demonie ruchu”, zaskarbił mu jednak swoje miejsce w historii i nie wymaga szczególnego przedstawienia. Swoją drogą warto tu wspomnieć, że „Demon” na rynku po raz pierwszy pojawił się dokładnie sto lat temu, w roku 1919, a w niniejszej edycji oparty został na układzie tekstów sprzed wieku, choć z jednoczesnym uwzględnieniem trzech historii opublikowanych dopiero we wznowieniu z roku 1922. Nie znalazły się więc tutaj historie, które sam autor chciał dodać w latach 30. XX wieku, jak chociażby epilog „Demona ruchu”, „Przypowieść o krecie tunelowym” opublikowany w dodatku literackim „Polonia” w 1926 roku. To tylko taka ciekawostka. Bo niniejsza książka to kawał świetnej lektury, specyficznej, bo Grabiński posługuje się stylem czasem tak kwiecistym, że może to odpychać (weźmy taki fragment: „Pora była już późna, śródnocna, czas słotny, deszczowy. Mokre bicze dżdżu chłostały oświetlone jasno szyby i rozbryzgiwały się na szkle w łzawe różańce kropel”), ale świetnej. Lepiej wypada już taka klasyka, niż współczesne, często nijakie lektury, stylistycznie miałkie i tandetne. Tym bardziej, że proza autora jest treściwa, klimatyczna, czasem autentycznie zaskakująca, mroczna i całkiem udana od strony psychologicznej. Świetnie ukazane są też wszelkie kolejarskie detale, a pieczołowitość z jaką Grabiński przykładał się do budowania nastroju, budzi podziw. Kto lubi horrory, koniecznie powinien „Demona ruchu” przeczytać, nawet jeśli nie trawi rodzimej literatury. To świetny zbiór, który podbił także świat (niektóre z opowiadań ukazały się w Niemczech w cenionej serii „Bibliothek des HausesUsher”, w Portugalii czy USA – w Stanach zresztą okrzyknięto go mianem polskiego Poego), a przy okazji warto nadmienić, że sam Grabiński, który za życia fascynował się rodzącym się dopiero kinem, doczekał się kilku ekranizacji swoich utworów. Dlatego polecam Wam całość bardzo gorąco, tak dobrej polskiej grozy próżno szukać jest gdzie indziej.

Autor recenzji: Michał Lipka

Ocena produktu: Ocena produktu 5/5

Średnia ocena (5/5): Średnia ocena 5/5
Wszystkich recenzji produktu: 1

Zobacz szczegóły produktu Napisz recenzję

Przejdź do strony głównej
Oprogramowanie sklepu shopGold.pl