Koszyk Twój koszyk jest pusty ...

Producenci

Opinia o produkcie

Trochę wstyd mi się do tego przyznać, ale dopiero na początku tego roku po raz pierwszy byłam w Warszawie. Jakoś nigdy nie udało mi się trafić do stolicy.…
Ocena produktu 5/5

Kontakt

Newsletter

Prześlij nam swój adres e-mail, a my powiadomimy Cię o nowych produktach, najlepszych cenach, promocjach i wyprzedażach.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych do celów marketingowych
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych na wskazany przeze mnie adres e-mail

 

Reklama

  • PrimoLibro
1 » Opinia o produkcie2

Opinia o produkcie Jerzy Żukowski, Martwy punkt

Data napisania recenzji:

Opinia o produkcie: W serii Najlepsze kryminały PRL. Lata 50. pojawiła się powieść Jerzego Zukowskiego Martwy punkt. Przyznam szczerze, że dotąd nie słyszałam tego nazwiska i nie miałam możliwości przeczytać jego książki, więc z zapałem zabrałam się za lekturę. W Warszawie zostają znalezione zwłoki przedstawiciela palestry Seweryna Marca. Za przyczynę śmierci eksperci medycyny sądowej podają atak serca. Wszystko wskazuje, że mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych. Jednakże podejrzliwość budzą wydarzenia, w których ostatnio uczestniczył denat. Adwokat był osobą znaną i poważaną, która prowadziła trudne i skomplikowane sprawy, a co za tym idzie posiadała wielu interesujących klientów. Sprawa domniemanego morderstwa zostaje powierzona kapitanowi Polikarpowi Rybce, którego działania nadzoruje prokurator Klecz. Jako jedną z hipotez milicjant przyjmuje możliwość ingerencji osób trzecich, o czym może świadczyć wysoki mur, którym ogrodził swoją willę mecenas. Zdaniem Rybki istnieje prawdopodobieństwo, że w śmierć Marca może być zamieszana osoba z jego otoczenia. W trakcie śledztwa pojawiają się nowe okoliczności, które wskazują, że śmierci adwokata chciało więcej niż jedna osoba. Kolejne poszlaki i nowe ślady, na które natrafiają Rybka i Klecz sprawiają, że śledztwo szybko znajduje się w martwym punkcie. Czy uda się im wyjaśnić to zagadkowe morderstwo i złapać winnego (winnych)? Jerzy Żukowski proponuje czytelnikowi interesującą i zgrabnie skonstruowaną zagmatwaną intrygę kryminalną. Podrzuca mylne tropy, czym wodzi na manowce śledczych i czytelnika. Stałe lawirowanie różnymi chwytami mającymi oddalić milicję od prawdziwego mordercy powoduje, że odbiorca pozostaje w niepewności i stanie oczekiwania aż do końca powieści. Autor oprócz interesującej fabuły, która wciąga od samego początku, zyskuje przychylność czytelnika dzięki ciekawym postaciom. Uwagę odbiorcy przyciąga przede wszystkim kapitan Polikarp Rybka. Na początku nie mogłam powstrzymać uśmiechu, który pojawił się na moich ustach. Zastanawiałam się dlaczego autor nadał tej postaci takie archaiczne imię i do tego zabawne nazwisko. Ale wraz z rozwojem akcji doszłam do wniosku, że ten zabawny wydźwięk nijak ma się do wyników pracy milicjanta. Okazuje się bowiem, że Rybka jest oddanym pracy funkcjonariuszem, którego cechują skrupulatność, intuicja i gotowość. Kapitan jest bardzo efektywnym pracownikiem, który nie spoufala się z ludźmi. Jednakże sprawa, którą obecnie bada spędza mu sen z powiek z dwóch powodów. Po pierwsze jest zagmatwana, a po drugie musi współpracować z Kleczem, którego nie lubi. Prokurator to postać nieco groteskowa, która oprócz odpychającej, zwierzęcej aparycji, zachowuje się bardzo ekscentrycznie. Już te cechy wystarczą, by wzbudzić w Rybce podejrzenia o skrywanych przez Klecza mrocznych tajemnicach. Czy i tym razem intuicja go nie zawiedzie? Tak na marginesie: Wszelkie niesnaski między tą niedobraną parą współpracowników wprowadzają do powieści elementy humorystyczne i gwarantują dużą dawkę uśmiechu. Powieść Martwy punkt to ciekawa opowieść kryminalna, która powinna przypaść do gustu zwłaszcza miłośnikom literatury milicyjnej. Oczywiście autor nie ustrzegł się przed propagandowym wydźwiękiem powieści, ale postarał się, aby peanów na część MO było jak najmniej. Na uwagę zasługuje sprawnie prowadzona narracja, zawikłana intryga kryminalna oraz nietuzinkowe postaci, w tym niedopasowany duet śledczych. Na drugim planie czytelnik może znaleźć kilka wzmianek o obyczajowości w latach 50. XX wieku. Wraz z kapitanem milicji czytelnik może odbyć podróż po Warszawie i zauważyć dowody wojennych zniszczeń – ruiny kamieniczek, czy straszące brakiem okien budynki – oraz starania mieszkańców do przywrócenia dawnej świetności stolicy. https://sztukater.pl/ksiazki/item/21528-najlepsze-kryminaly-prl-lata-50-tom-5-martwy-punkt.html

Autor recenzji: Anena

Ocena produktu: Ocena produktu 5/5

Średnia ocena (5/5): Średnia ocena 5/5
Wszystkich recenzji produktu: 1

Zobacz szczegóły produktu Napisz recenzję

Przejdź do strony głównej

Wkrótce w ofercie

Oprogramowanie sklepu shopGold.pl