Koszyk Twój koszyk jest pusty ...
Strona główna » Opinia o produkcie
Producenci
Opinia o produkcie
Nieważne, gdzie jesteśmy, ważne, jak patrzymy W epoce, w której pół świata zapycha swoje wirtualne albumy na facebookowych i instagramowych profilach…
Ocena produktu 5/5
Kontakt
Newsletter

Prześlij nam swój adres e-mail, a my powiadomimy Cię o nowych produktach, najlepszych cenach, promocjach i wyprzedażach.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych do celów marketingowych
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych na wskazany przeze mnie adres e-mail

 
Reklama
  • PrimoLibro

Opinia o produkcie Anna Kłodzińska, Złocisty przegrywa

Data napisania recenzji: 11-09-2020

Opinia o produkcie: Kryminał Anny Kłodzińskiej przenosi czytelnika do Warszawy pod koniec lat 70. XX wieku. Pierwsze wydanie „Złocistego...” ujrzało zresztą światło dzienne w roku 1980, czyli w epoce PRL-u, która dała nazwę całej serii kryminałów Wydawnictwa CM. Fabuła od samego początku jest intrygująca. Do funkcjonariuszy wydziału kryminalnego Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej dociera anonim informujący o morderstwie, którego ofiarą padł niejaki Adolf Brodzki. Jego zwłoki znajdować mają się gdzieś wśród łąk nieopodal miejscowości Czarnków. Trop sprawdzony zostaje przy użyciu termowizora i okazuje się słuszny, jednak siostra domniemanego denata z całą stanowczością twierdzi, że zwłoki nie należą do jej brata. To jednak nie koniec niespodzianek, z jakimi muszą zmierzyć się oficerowie milicji. Ustalenie personaliów ofiary nastręcza poważnych trudności, a dodatkowo sprawa zaczyna łączyć się z wątkiem gangu kierowanego przez tajemniczego „Złocistego”. Nie mnie oceniać zgodność opisywanych wydarzeń z epoką, ponieważ nie miałam okazji być ich uczestnikiem. Potrafię natomiast zestawić zaprezentowany świat przedstawiony z opisami znanymi z innych książek i dostrzegam tu dużą zgodność. Na lata 70. przypadł akurat poważny kryzys gospodarczy w ówczesnej Polsce. Kłodzińska nawiązuje do niego na kartach powieści kilkakrotnie, odnosząc się chociażby do braków w zaopatrzeniu w podstawowe artykuły. Ten problem był zresztą zręcznie wykorzystywany przez sprytnych i bezwzględnych aferzystów, co znalazło swoje odzwierciedleni w fabule. Autorka nie oszczędza także przedstawicieli prywatnych inicjatyw. Jak na solidny kryminał milicyjny przystało, mamy tu także do czynienia z wyraźnymi akcentami propagandowymi, które dość łatwo można wyłapać. W kwestii samego śledztwa trudno mieć jakieś zastrzeżenia. Sprawa opisana jest w sposób spójny, logiczny, z zachowaniem wiarygodności świata przedstawionego. Mnie osobiście odrobinę razi język. Na przestrzeni całej książki jest on co prawda płynny i przyjazny, jednak pewne potknięcia trudno jest uzasadnić regułami języka polskiego, nawet biorąc poprawkę na opisywane czasy. W pewnym momencie czytamy na przykład, że „Czarnków, ongiś miasto powiatowe, liczył dziś blisko czterdzieści wiosek i dwanaście tysięcy mieszkańców”, po czym przystępujemy do zapoznania się z opisem całej gminy, a nie miasta Czarnkowa. Takich niekonsekwencji na przestrzeni książki jest kilka. Same archaizmy, takie jak przywołane wyżej słowo „ongiś”, również nieco nie pasują mi do klimatu całości. Poza tym jednak językowo Kłodzińska radzi sobie świetnie. Uwagę zwrócić warto na zróżnicowanie języka narratora oraz języków poszczególnych bohaterów. Pisarka stara się sprawić, aby poszczególne postaci odróżniały się od siebie, także w sferze sposobu komunikacji. Przedsięwzięcie to zakończyło się sukcesem. Dookreślanie bohaterów dokonane zostało również poprzez opis ich myśli i przeżyć wewnętrznych. Często są to dłuższe fragmenty książki, a jednak opisane na tyle zręcznie i dynamicznie, że w ogóle nie działają na czytelnika nużąco. Oficerowie milicji dodatkowo wzbogaceni zostali w przeszłość, która wpłynęła na ich motywacje, zawodowe kroki oraz podejmowane w pracy działania. Odzwierciedlenie tych wszystkich realiów epoki w zestawieniu z dopracowanymi wątkami obyczajowo-kryminalnymi i pełnymi charakteru postaciami to zdecydowanie bardzo mocny punkt książki. Można się było zresztą tego spodziewać. Sama Kłodzińska przez wiele lat pracowała w redakcji „Życia Warszawy”, miała więc na bieżąco styczność zarówno z wydarzeniami społeczno-politycznymi, jak i gospodarczymi. Nieprzekonanym można jeszcze dopowiedzieć, że powieść „Złocisty przegrywa” stała się kanwą scenariusza jednego z odcinków kultowego serialu kryminalnego „07 zgłoś się”.

Autor recenzji: Kozel

Ocena produktu: Ocena produktu 4/5

Średnia ocena (4/5): Średnia ocena 4/5

Wszystkich recenzji produktu: 2

Zobacz szczegóły produktu

Przejdź do strony głównej

Wkrótce w ofercie

Oprogramowanie sklepu shopGold.pl
Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu